Małe motocykle, lokalne tory i rywalizacja pełna pasji – tak wyglądały pierwsze lata kariery Milana Pawelca, Daniela Blina i Tymka Andrzejewskiego. Choć różni ich wiek, styl jazdy i dyscyplina, łączy jedno: wszyscy swoją drogę do międzynarodowego motosportu zaczynali od pitbike. To właśnie na tych niewielkich maszynach, w zawodach rozgrywanych na torach w Głażewie, Bydgoszczy czy Koszalinie, zdobywali pierwsze puchary, doświadczenie i pewność siebie.
Milan zwycięża w Moto2 European Championship, Daniel rywalizuje w mistrzostwach świata WorldSSP i IDM, a Tymek – najmłodszy z trójki – jako najlepszy zawodnik klasy MX65 reprezentuje Polskę w finałach motocrossowych Mistrzostw Europy. Ich historie to dowód na to, że pitbike nie jest tylko sportem juniorskim – to prawdziwa trampolina do poważnej kariery.
Milan Pawelec – z torów pitbike na szczyt europejskiego Moto2


29 lipca 2025 roku zapisze się na długo w historii polskiego motosportu. Tego dnia, podczas rundy Moto2 European Championship na torze MotorLand Aragón, Milan Pawelec odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w tej prestiżowej serii – i zarazem został pierwszym Polakiem, który triumfował w wyścigu Moto2 na poziomie europejskim. W kwalifikacjach pokazał znakomite tempo, startując kolejno z trzeciej i drugiej pozycji, co już wtedy zwiastowało mocny weekend w jego wykonaniu.
Największe emocje przyniósł jednak drugi wyścig, w którym Milan wykazał się nie tylko szybkością, ale przede wszystkim taktyczną dojrzałością. Przez większą część rywalizacji utrzymywał się w czołówce, a na kilka okrążeń przed końcem zaatakował i przejął prowadzenie. Nie oddał go aż do mety, pokazując pewność, spokój i imponującą kontrolę. To zwycięstwo było nie tylko potwierdzeniem jego talentu, ale także ogromnym symbolicznym krokiem – otwierającym drzwi dla kolejnych polskich zawodników w tej klasie.
Dzięki temu sukcesowi Milan awansował na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, z dorobkiem 95 punktów. W tabeli ustępuje jedynie bardziej doświadczonym rywalom – liderowi Unaiowi Orradre (124 pkt) i Alberto Ferrándezowi (110 pkt), ale z taką formą bez wątpienia pozostaje w grze o końcowe podium sezonu.
Co jeszcze bardziej podkreśla jego formę, to fakt, że tydzień wcześniej zadebiutował w Moto2 World Championship – na torze w Brnie, jako zawodnik AGR Team Füsport. Mimo że był to jego pierwszy kontakt z maszyną na poziomie mistrzostw świata, Milan zaprezentował się bardzo dojrzale. W treningach i wyścigu notował solidne tempo, podejmując równą walkę z doświadczonymi zawodnikami i zdobywając cenne doświadczenie w zupełnie nowym środowisku.
Ten intensywny dwutygodniowy okres to dowód, że Milan Pawelec nie tylko należy do czołówki europejskiej, ale też jest gotowy na kolejne, światowe wyzwania. I choć to dopiero początek jego drogi na najwyższym poziomie, wszystko wskazuje na to, że mamy do czynienia z zawodnikiem, który jeszcze nie raz zapisze się w historii wyścigów. Milan Pawelec pierwsze kroki na motocyklu stawiał w cyklu zawodów Mistrzostw i Pucharu Polski Pitbike SM – jego historia pokazuje, że to pierwszy krok do międzynarodowego świata motocykl!
Daniel Blin – udany debiut w World Supersport na nowym torze Balaton Park
Daniel Blin od kilku sezonów regularnie startuje w prestiżowej serii IDM Supersport (Internationale Deutsche Motorradmeisterschaft), będącej jedną z najmocniejszych narodowych serii wyścigowych w Europie. Z powodzeniem rywalizuje tam z czołówką niemieckich i europejskich zawodników, zdobywając cenne doświadczenie i konsekwentnie budując swoją pozycję. Prawdziwy przełom nastąpił jednak w czerwcu, na torze w Most (Czechy), gdzie Daniel odniósł pierwsze zwycięstwo w IDM Supersport, torując sobie drogę do kolejnego poziomu sportowych wyzwań.
Podczas ósmej rundy Mistrzostw Świata World Supersport (WorldSSP), rozegranej na nowym torze Balaton Park na Węgrzech. Był to pierwszy wyścig rozegrany na tym nowoczesnym torze, co stanowiło podwójne wyzwanie dla zespołu – zupełnie nieznany tor i nowego zawodnika. Daniel Blin zadebiutował w barwach EAB Racing Team. Dla Blina był to pierwszy występ w tej wymagającej serii. Mimo ograniczonego czasu na adaptację i trudnych warunków debiutu, Daniel szybko odnalazł się w nowym środowisku. Po piątkowych treningach zakwalifikował się na pozycjach P26 i P28, a w sobotnim wyścigu zanotował bardzo solidne 20. miejsce, rywalizując z doświadczonymi zawodnikami regularnie startującymi w mistrzostwach świata.
Daniel Blin pierwsze kroki na motocyklu stawiał na historycznym torze Pitbike w Głażewie. Odrazu przykuł uwagę trenerów, spróbował jazdy na asfalcie i odnalazł swój talent – do jazdy na motocyklu.
Tymek Andrzejewski – od pitbike do lidera MX65 w Polsce i Europie
Już jako pięciolatek wyjeżdżał na pierwsze pitbike’owe treningi i zawody. Z czasem trafił do szkółki Pitbike51 i zaczął regularnie ścigać się w Pucharze Polski Pit Bike Off‑Road, zaliczając debiut w klasie Stock 90 na torze w Mrągowie w 2022 roku. W tym samym roku został Mistrzem Polski Pitbike Off-Road. Jego talent i zapał szybko przyniosły efekty – przeniósł się do motocrossu, gdzie w sezonie 2024 stał się jednym z czołowych młodych zawodników. Pokazał się z najlepszej strony, zwłaszcza w klasie MX65, gdzie wyróżnił się zarówno na krajowych torach, jak i w rywalizacji europejskiej.
W miniony weekend Tymek Andrzejewski stanął przed największym sportowym wyzwaniem w swojej dotychczasowej karierze – reprezentował Polskę w finale Mistrzostw Europy EMX65, rozgrywanym na legendarnym torze Loket w Czechach. Znalazł się w gronie najlepszych zawodników z całej Europy, rywalizujących w najważniejszym wydarzeniu sezonu dla młodych motocrossowców tej klasy. Jak sam napisał w relacji po zawodach, udział w finale był dla niego „ogromnym wyzwaniem i wyjątkowym przeżyciem”.
Choć nie był to najłatwiejszy weekend pod względem wyników, Tymek podkreśla, że start w tak prestiżowym gronie pozwolił mu zmierzyć się z najwyższym poziomem sportowym, zebrać cenne doświadczenie i przekonać się, jak wygląda prawdziwe europejskie ściganie. Start w Loket był zwieńczeniem znakomitego sezonu, w którym Tymek wywalczył awans do finału dzięki świetnym występom w rundach kwalifikacyjnych, m.in. w Lidzbarku Warmińskim.
Już sam fakt, że znalazł się w reprezentacji Polski, pokazuje, że Tymek należy do ścisłej czołówki swojej klasy wiekowej w kraju. Jego historia – od jazdy na pitbike’u w wieku 5 lat do startu w finale Mistrzostw Europy EMX65 – to dowód na to, że pasja, ciężka praca i odpowiednie wsparcie potrafią doprowadzić młodego zawodnika na tor największych europejskich wyzwań.
Patrząc na to, jaką drogę przeszli, trudno nie czuć dumy. Zaczynali na niewielkich torach, dosiadając lekkich pitbike’ów, gdzie liczyła się przede wszystkim pasja i odwaga, by ruszyć pierwszy raz z linii startu. To właśnie tam uczyli się dyscypliny, techniki i pokory – elementów, które dziś stanowią fundament ich sportowej tożsamości. Dziś, choć każdy z nich podąża własną ścieżką, łączy ich wspólny początek i wspólny mianownik: ogromna determinacja i gotowość do walki o marzenia. Ich postawa zasługuje na najwyższe uznanie – nie tylko za sportowe osiągnięcia, ale za konsekwencję, z jaką wspinają się po kolejnych szczeblach motosportu.
Gratulacje należą się zarówno im, jak i wszystkim, którzy wspierali ich na tej drodze – trenerom, rodzinom i środowisku pitbike’owemu w Polsce. To właśnie ta społeczność stworzyła przestrzeń, w której młodzi zawodnicy mogli nie tylko się rozwijać, ale też zrozumieć, że z małego toru można wyjechać naprawdę daleko. Ich historia to dowód, że pitbike nie kończy się na dziecięcej zabawie – może być początkiem prawdziwej kariery.



















