Sezon Mistrzostw i Pucharu Polski PitBike SM YCF, MRF, KAYO 2025 dobiega końca. Ostatnia runda odbędzie się w dniach 5–7 września na torze w Słomczynie i wyłoni tegorocznych mistrzów. Przez cały rok zawodnicy dostarczali kibicom ogromnych emocji – od zaciętej rywalizacji na ciasnych torach, przez spektakularne manewry, aż po nieoczekiwane zwroty akcji. Teraz nadszedł czas na wielki finał, który rozstrzygnie losy tytułów i klasyfikacji generalnej.
Przed decydującymi wyścigami zapytaliśmy liderów klasyfikacji generalnej o ich odczucia, podsumowania i plany na finał.


Igor Rowiński #77 – lider klasy STOCK 90
Za nami cztery rundy Pit Bike SM w klasie Stock 90 na motocyklu YCF 88. Do sezonu przygotowywałem się solidnie, trenując m.in. w Hiszpanii, a moim celem od początku było zwycięstwo w każdym wyścigu i walka o tytuł Mistrza Polski.
Pierwsze dwie rundy przebiegły bardzo pomyślnie, w trzeciej – w Starym Kisielinie – zająłem drugie miejsce po zaciętej i emocjonującej walce. Najwięcej satysfakcji dała mi jednak czwarta runda w Bydgoszczy – świetne wyścigi, rekord toru w klasie Stock 90 i pełne zwycięstwo po walce aż do samej mety.
Teraz przede mną finał za dwa tygodnie. Trenuję intensywnie z tatą i dam z siebie wszystko, aby wygrać oba wyścigi. Rywale są szybcy i nie odpuszczają, ale ja również jestem gotowy na walkę do końca.


Oliver Szulc #218 – lider klasy MRF Runner 80
Celem na sezon 2025 było miejsce w pierwszej trójce w klasie Stock 125, ale niestety się nie udało, bo zimą, kiedy trenowaliśmy z klubem, w międzyczasie dwa razy złamałem nogę. Potem wróciłem do treningów na MRF Runner 80.
Ogólnie oceniam swoje dotychczasowe starty bardzo dobrze, bo nie trenuję na MRF Runnerze, tylko na 125, a na Runnera wsiadam wyłącznie na zawody. Aktualny cel w mojej obecnej klasie to być pierwszym i nigdy nie być drugim.
Najbardziej podobała mi się ostatnia runda w Bydgoszczy – poszło mi tam najlepiej, ale jeszcze nie wiadomo, co wydarzy się w Słomczynie. Do finału przygotowuję się, trenując tylko na 125, i mam dobre nastawienie przed ostatnimi wyścigami. Najbardziej obawiam się, że będzie padał deszcz, a gdy pada w Słomczynie, asfalt słabo trzyma.


Tadeusz Frukacz #67 – lider klasy MiniGP
W tym roku startuję w klasie miniGP i w mistrzostwach idzie mi całkiem dobrze. Do tej pory wygrałem jeden wyścig, a w pozostałych byłem na drugim miejscu, więc forma na pewno jest równa przez cały sezon. Przed pierwszą rundą wiedziałem, że będę bił się o podium i to udało się osiągnąć. Trochę szkoda mi wyścigów, w których byłem bardzo blisko zwycięstwa (obie rundy w Bydgoszczy), bo teraz byłbym w dużo lepszej sytuacji pod względem walki o tytuł.
Mimo to wybieram się na finałowe wyścigi do Słomczyna i postaram się tam uzyskać jak najwyższe miejsce. Chcę powalczyć o zwycięstwo, bo nie mam nic do stracenia, a inni mają – i to może ich nieco sparaliżować. Pojadę najszybciej, jak będę umiał. Chcę zakończyć tę rundę na najwyższym stopniu podium. Jest to w zasięgu, ale zobaczymy, co przyniesie dzień wyścigowy. Walczę do samego końca! Kibicujcie!


Maciej Wilgocki #50 – lider klasy STOCK 125
Sezon układa się świetnie, udało mi się zrealizować główne założenie – regularna jazda i walka o najwyższe lokaty. Z każdą rundą czułem że nabieram tępa biorąc pod uwagę fakt iż całą zimę trenowałem na motocyklu Ohvale. Najlepiej wspominam Stary Kisielin to mój ulubiony tor, tam i na drugiej Bydgoszczy wygrałem wszystkie wyścigi zarówno w PP jak i MP. Przed finałem jestem pozytywnie nastawiony, skupiam się na tym, żeby pojechać równo i wykorzystać wszystko, czego nauczyłem się do tej pory.


Julia Nowakowska #72 – liderka klasy PIT LADIES
Na początku chciałabym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy, debiutancki sezon. W październiku 2024 roku pierwszy raz siedziałam na picie (w ogóle na motocyklu) i wtedy zaczęłam naukę jazdy.
W związku z tym na ten sezon można powiedzieć, że nie było żadnych założeń… No może na początku zdobycie licencji, dojeżdżanie do mety w każdym wyścigu i zbieranie jak największego doświadczenia. Można powiedzieć, że spełniłam swoje cele, a osiągane wyniki przerosły moje najśmielsze oczekiwania.
Wszystkie dotychczasowe rundy bardzo mi się podobały. Wszystkie tory, na których rozgrywane były zawody, były dla mnie nowe i nieznane. Oczywiście są takie, które bardziej przypadły mi do gustu – na przykład Stary Kisielin. Mimo to na każdej rundzie i na każdym torze nauczyłam się czegoś nowego, zwłaszcza gdy wyścigi odbywały się w deszczu. Najważniejsze w tym sezonie było dla mnie to, aby dojechać w każdym wyścigu do mety „jadąc swoje”, a wyniki zrobiły się same.
Najlepszą rundą był wspomniany Stary Kisielin. To dla mnie najfajniejszy tor, z dobrze wyprofilowanymi zakrętami. Pogoda była świetna, a rywalizacja o zwycięstwo trwała do ostatnich metrów przed metą. Co prawda drugi wyścig w Pucharze Polski ostatecznie przegrałam, bo na ostatnim zakręcie nie wszedł mi bieg i straciłam prowadzenie oraz zwycięstwo, ale i tak bardzo miło wspominam ten wyścig i całą rundę. Jeśli chodzi o finał w Słomczynie, tak jak na poprzednich rundach moim planem jest ukończenie wyścigu. Na pewno dam z siebie wszystko, ale bez zbędnego ryzyka. Mam nadzieję, że pogoda dopisze i będą dobre, stabilne warunki do ścigania – bo na mokrym zawsze jest sporo ryzyka i loterii.
Do ostatecznej rywalizacji przygotowuję się podobnie jak do poprzednich rund. Staram się trenować jak dotychczas, wyłapując wszelkie błędy, a następnie próbuję je korygować. Nadal mam wakacje, więc pamiętam też o odpoczynku i wysypiam się.


Tomasz Konieczka #407 – lider klasy MRF 140
Sezon 2025? Powiedzmy, że plan był taki: zrobić robotę na początku i potem mieć rundę „dla przyjemności”. I jak na razie – wszystko idzie zgodnie z planem 😉
Dwie pierwsze rundy – bajka. Trzecia – bajka, ale też horror ze statorami. A czwarta? To już bardziej „Fast & Fractured” – hamulec powiedział „nie”, a ja zaliczyłem bliższe spotkanie trzeciego stopnia z oponami i RTG.
Moto jeszcze czeka, ale na rowerze już klepię kilometry – forma wraca, więc zaraz wracam też na moto.
Na finał? Liczę na słońce, emocje i odwróconą nitkę – jak mówią dobrze poinformowane źródła z paddocku 😎


Antoni Kuptel #66 – lider klasy STOCK 150
W tym sezonie nastawialiśmy się przede wszystkim na zabawę i właściwie nie mieliśmy żadnych celów. Mimo to udało mi się objąć prowadzenie w Mistrzostwach Polski i zdobyć 2. miejsce w Pucharze Polski, więc jestem z siebie zadowolony. Tym bardziej, że przez cały rok miałem tylko jeden trening.


Patryk Kałdowski #303 – lider klasy STOCK 190
Sezon 2025 przebiega dokładnie tak, jak mogłem to sobie wymarzyć. Do tej pory udało mi się wygrać niemal wszystkie wyścigi zarówno w Pucharze, jak i w Mistrzostwach Polski, a zwycięstwo w obu cyklach jest moim celem na ten rok, który mam już prawie na wyciągnięcie ręki. Na pewno każdą z tegorocznych rund będę długo pamiętał, bo na każdych zawodach towarzyszyły mi wielkie emocje – od mojej pierwszej wygranej na mistrzostwach w Słomczynie po wymagający Stary Kisielin. Jednak najlepsze dla mnie były wyścigi w Bydgoszczy, bo wygrać na domowym obiekcie przed rodziną i przyjaciółmi to coś wspaniałego!
Teraz z niecierpliwością czekam na finał, podczas którego zamierzam dać z siebie 100% i przypieczętować wygraną w Mistrzostwach oraz Pucharze.
Słomczyn będzie areną ostatnich tegorocznych pojedynków i miejscem, gdzie historia sezonu Pit Bike SM 2025 znajdzie swoje zwieńczenie. Niezależnie od wyników, już teraz widać, że zawodnicy włożyli w ten rok ogrom pracy, serca i pasji do motorsportu. Finałowe wyścigi z pewnością przyniosą widowisko na najwyższym poziomie, a walka o mistrzowskie tytuły rozgrzeje publiczność do ostatniego okrążenia.
Zapraszamy wszystkich kibiców już 5–7 września do Słomczyna, aby wspólnie przeżyć wielki finał Mistrzostw i Pucharu Polski PitBike SM YCF, MRF, KAYO 2025. Czeka nas sportowa rywalizacja, emocje do samego końca i niezapomniana atmosfera. Nie może Was tam zabraknąć! 🏁
Link to wydarzenia: klik



