„Pitbike zmienił moje życie” – wywiad z Karolem Rycąblem

Pitbike to nie tylko sport – to styl życia. Dla jednych to sposób na weekendową przygodę, dla innych – codzienna pasja i narzędzie rozwoju. Jedną z rozpoznawalnych postaci w tej scenie jest Karol Rycąbel – zawodnik, organizator treningów i promotor kultury pitbike’owej. Spotkacie go na torze w Radomiu, ale też na Instagramie, gdzie zaraża entuzjazmem i zachęca do spróbowania tej formy jazdy nawet totalnych amatorów. Zapytaliśmy Karola, skąd wziął się jego związek z pitbike’ami, dlaczego warto spróbować – i co zrobić, by dołączyć do tej społeczności!

Skąd wzięła się Twoja pasja do pitbike’ów? Czy pamiętasz swój pierwszy przejazd?

Moja przygoda z pitami zaczęła się nieco z przypadku. Jako miłośnik sportów motocyklowych trafiłem na tor supermoto, gdzie ktoś akurat jeździł na picie. Wtedy pierwszy raz zobaczyłem, że to naprawdę coś więcej niż „mały motorek”. Miałem okazję się przejechać – i od razu wiedziałem, że to jest to. Od tego momentu poszło lawinowo – zakup pierwszego pitbike’a, coraz częstsze treningi, organizowanie wspólnych jazd… i tak wpadłem po uszy.

Dlaczego Twoim zdaniem warto spróbować jazdy na pitbike’u – nawet jeśli ktoś nie ma doświadczenia na motocyklu?

Jeśli ktoś nie ma doświadczenia w jeździe na motocyklach, to pitbike jest najlepszym, co może go spotkać. Pomimo niewielkich gabarytów, to bardzo wartościowy sprzęt treningowy. W niesamowity sposób pokazuje wszystkie braki w technice i pozwala szkolić się w bezpiecznych warunkach. Nie bez znaczenia są też koszty, bo treningi na pitbike’ach są bez wątpienia najtańszym sposobem na podnoszenie swoich umiejętności. Utrzymanie motocykla to grosze, a ewentualne wywrotki są niemal bezkosztowe. Jeśli jednak nie planujecie zostać zawodnikami, a po prostu chcecie miło spędzić czas i spróbować czegoś nowego – pitbike to właśnie to, czego szukacie. Wybierzcie się na tor i zerknijcie na ludzi wokół – ci najbardziej uśmiechnięci zawsze jeżdżą na pitach! 🙂 Motocykle pitbike są świetnym rozwiązaniem dla totalnych nowicjuszy – jako forma dobrej zabawy. Dla średniozaawansowanych motocyklistów drogowych to sposób na podnoszenie umiejętności, które przekładają się na zwiększenie bezpieczeństwa w jeździe po drodze. Dla zawodników pitbike’i są sposobem na ograniczenie kosztów treningów i szybszy rozwój jako sportowca. Zdecydowanie warto!

Jak wygląda taki trening z Tobą – co dostaje osoba, która pierwszy raz przychodzi na tor?

Nasze treningi odbywają się w różnych formatach, ale łączy je jedno – osoby początkujące zawsze są wprowadzane od elementarnych podstaw. Na treningach można jeździć swoim motocyklem lub skorzystać z mojego sprzętu. Dysponuję pitami w różnych rozmiarach, tak aby uczestnik na każdym poziomie zaawansowania znalazł coś odpowiedniego. Staram się przybliżyć zasadę działania motocykla, siły działające na maszynę podczas jazdy oraz sposób generowania trakcji. Po ogólnym wprowadzeniu przechodzimy do zagadnień związanych z pozycją i prawidłową linią przejazdu. Wiele aspektów jest wspólnych dla pitbike’ów i dużych motocykli, ale w pewnych detalach wprowadzamy niewielkie rozgraniczenia. Po części teoretycznej przechodzimy do praktyki. Podczas pierwszych okrążeń po torze osoby początkujące są prowadzone, aby lepiej zrozumieć prawidłową linię przejazdu. W zależności od formatu treningu, na torze oznaczamy apeksy i organizujemy ćwiczenia, które pomagają robić szybsze postępy. Treningi prowadzę głównie na Torze Radom. W zależności od formatu, może to być trening ogólny w szerszym gronie lub techniczny – w małej grupie. Bez względu na formę, zawsze świetnie się bawimy i miło spędzamy czas, doskonaląc technikę jazdy. Cieszy mnie fakt, że coraz więcej osób przyjeżdża na tor i chce rozwijać swoje umiejętności. Widać też, że rośnie grono zwolenników treningów na pitach, które są idealnym sprzętem do jazdy po torach kartingowych.

Z jakimi ludźmi najczęściej jeździsz – czy pitbike to sport dla każdego, czy bardziej dla zapaleńców?

Uczestników mógłbym podzielić mniej więcej po połowie na dwie kategorie. Pierwsi to osoby jeżdżące na co dzień dużym motocyklem po drogach. Chcą wziąć udział w treningu, aby jeździć pewniej, bezpieczniej i czerpać maksimum frajdy z jazdy. Cieszy mnie fakt, że coraz więcej z nich docenia wartość treningową, jaką dają pitbike’i. Niektórzy mają swoje mini-moto do treningu poza drogą, inni korzystają z mojego sprzętu, ale wszyscy w efektywny sposób przenoszą na drogę umiejętności zdobyte na torze. Druga grupa to osoby zainteresowane sportem motocyklowym, które w pitach znalazły możliwość realizowania swojej pasji na naszym krajowym podwórku. Nie jest tajemnicą, że w Polsce brakuje dużych torów wyścigowych, ale mamy kilka świetnie przygotowanych torów kartingowych. I właśnie dla takich sportowych zapaleńców wybawieniem okazały się motocykle pitbike. Idealnie sprawdzają się na mniejszych obiektach, pozwalając poczuć się niemal jak zawodnicy najwyższych światowych serii wyścigowych. Ze względu na swoją uniwersalność i dostępność, pity są po prostu dla każdego! Jedni odnajdą w nich sposób na aktywne spędzanie wolnego czasu, inni – wartościowy trening pod kątem jazdy po drogach, a kolejni wkręcą się maksymalnie w sport motocyklowy i zostaną stałymi bywalcami torów wyścigowych.

5. Zimą też jesteś aktywny – jak zachęciłbyś kogoś do jazdy nawet w chłodniejsze miesiące?

To największa zaleta motocykli pitbike- sezon nigdy się nie kończy! Tu do treningu nie potrzeba wiele- wystarczy mały parking, kilka pachołków i możemy jeździć dopóki starczy nam sił. Sezon letni spędzamy na treningach na torze, ale gdy tylko dni stają się chłodniejsze, to przenosimy się na halę. W naszym kraju infrastruktura halowa jest na tyle rozwinięta, że prawie z każdego zakątka kraju mamy w zasięgu tor kryty, który umożliwi trening bez względu na pogodę. W zimę naszą ekipę skupiamy wokół halowego toru Racing Kart Kocmyrzów w Krakowie. To świetny obiekt z bardzo przyczepnym asfaltem, którego konfiguracja pozwala na doskonałe przygotowanie się do letniego sezonu na torach zewnętrznych. W zimowych treningach halowych najlepszy jest fakt, że nie tracimy kontaktu z motocyklem. Chyba każdy doświadczył kiedyś szoku przy pierwszej wiosennej przejażdżce. Ręce drętwiały, pozycja była sztywna, a jazda swoim ulubionym sprzętem przestała sprawiać frajdę. Solidnie przepracowując zimę na hali, kolejny sezon zaczynamy co najmniej od poziomu, na którym skończyliśmy poprzedni. To chyba najlepsza rekomendacja!

Co powiedziałbyś komuś, kto się waha i myśli: „To nie dla mnie, nie mam doświadczenia”?

Po prostu spróbuj! Na naszych treningach pojawiały się już osoby, które wprowadzaliśmy od zupełnych podstaw. Część z nich startuje teraz w zawodach i bez pitków nie wyobraża sobie życia. Niektórzy przyjeżdżali swoimi dużymi maszynami, patrząc na pitki z pogardą. Po wielu bataliach, za moją namową, robili kilka okrążeń na picie, a na kolejny trening meldowali się już ze swoim. To wciąga – a jeśli benzyna płynie w twoich żyłach, na pewno ci się spodoba. Niektórzy obawiają się spróbować, bo wstydzą się braku doświadczenia i umiejętności. Na naszych treningach zawsze powtarzam, że wszyscy się uczymy, mamy być dla siebie pomocni i przede wszystkim miło spędzić czas. Nie ma tu miejsca na wyśmiewanie, bo bez względu na poziom – wszyscy jesteśmy w procesie nauki. Mistrzowie świata MotoGP kończą rundę wyścigową, wracają do domu i zabierają się za trening. To ciągły proces, który nigdy się nie kończy.

Gdzie i kiedy można Cię złapać na torze? Jak się zapisać na trening z Tobą?

Od wczesnej wiosny, aż do ostatnich ciepłych dni działamy na Torze Radom. W każdą środę popołudniowa sesja należy do nas. To trening techniczny, na którym odnajdzie się każdy bez względu na poziom zaawansowania. Oprócz śród raz lub dwa razy w miesiącu organizujemy większe szkolenie weekendowe razem z zaprzyjaźnioną ekipą Friends Racing Team. To wydarzenie, podczas którego funkcjonuje osobna grupa dla dzieci i początkujących. Oprócz dużej ilości jazdy gwarantujemy świetną atmosferę i spędzenie czasu w piknikowym formacie. Zimą również jeździmy, ale na hali w Kocmyrzowie. Wykorzystujemy ten czas, aby przygotować się do kolejnego sezonu i przede wszystkim spotkać z ulubioną Ekipą. Zapisy na nasze treningi odbywają się głównie przez media społecznościowe- Facebooka i Instagram. Na profilu 13moto informuję o najbliższych treningach, a w wiadomości prywatnej przyjmiuję zapisy. Bez względu na termin i format zawsze istnieje możliwość skorzystania z naszego motocykla. Poza treningami zawsze pozostaję do dyspozycji i jestem chętny do pomocy w kwestiach motocyklowych. Dobór opon, ciśnień, części, wybór motocykla, a także kwestie zwiazane z techniką jazdy i konkretnymi torami. Pomogę!

Dokończ zdanie: „Pitbike zmienił moje życie, bo…”

…bo aktualnie moje życie to Pitbike! Oczywiście nie tylko, ale gdyby nie te niepozorne sprzęty, to nie byłbym w miejscu, w którym jestem teraz.

Jeśli po tej rozmowie nadal zastanawiasz się, czy pitbike jest dla Ciebie – to odpowiedź brzmi: tak. Bo jak mówi Karol, tu nie liczy się poziom, tylko chęć spróbowania. Wpadnij na tor, sprawdź, jak wygląda jazda na małym motocyklu, który daje wielką frajdę – i zobacz, jak łatwo można zakochać się w tej dyscyplinie.

Do zobaczenia na treningu! Instagram Karola – link

Powrót

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.