Pitbike to świetny sposób, by rozpocząć przygodę z off-roadem lub doskonalić technikę jazdy, ale wielu początkujących popełnia te same błędy, które mogą zniechęcić lub prowadzić do kontuzji. Oto najczęstsze z nich:


Zły dobór motocykla
To klasyk. Wiele osób, które dopiero wsiadają na pitbike’a, wybiera zbyt mocny lub zbyt duży model, myśląc, że szybciej zrobi postępy. Tymczasem sprzęt powinien być dopasowany do wzrostu, wagi i doświadczenia. Zbyt wysoki motocykl utrudni utrzymanie równowagi, a nadmiar mocy potrafi skutecznie odebrać pewność siebie. Lepiej zacząć od mniejszego, lżejszego modelu – łatwiej go opanować i szybciej poczuć radość z jazdy. Na zdjęciu obok możecie zobaczyć szczęśliwe JUNIOR Ride na dobrze dobranych motocyklach.


Brak odpowiedniego ubioru i ochrony
Każdy, kto choć raz zaliczył glebę, wie, że ochraniacze potrafią uratować dzień. Kask, rękawice, buty, zbroja – to nie gadżety, ale podstawa. Na pierwszą jazdę rekreacyjną, taką „piknikową” czy na wypożyczani, spokojnie wystarczy bluza, dżinsy i ewentualne ochraniacze. Ale kiedy wkręcisz się w temat i zaczniesz jeździć częściej, pełny zestaw robi różnicę – nie tylko chroni, ale też daje pewność siebie. A ta przy nauce jazdy jest bezcenna.


Nieprawidłowa pozycja na motocyklu
Pitbike wymaga ruchu – to nie kanapa, na której się siedzi, tylko sprzęt, którym się pracuje ciałem. Początkujący często są zbyt sztywni, siedzą za bardzo z tyłu albo nie używają nóg do kontroli motocykla. Tymczasem prawidłowa pozycja to podstawa: lekko ugięte kolana, ciężar środka ciała nad stopami, łokcie szeroko, wzrok skierowany przed siebie. Dzięki temu pitbike słucha Cię jak najlepszego kumpla na torze.


Brak rozgrzewki i przygotowania
Nie ma nic gorszego niż wskakiwanie na pitbike’a „z marszu”. Zimne mięśnie i brak przygotowania toru często kończą się szybciej, niż zaczyna zabawa. Wystarczy pięć minut rozgrzewki, kilka przysiadów, krążenia ramion, rozruszanie nadgarstków – żeby ciało było gotowe na dynamiczną jazdę. Dobrze też zrobić szybki obchód toru: sprawdzić, czy nie ma kamieni, błota albo niespodziewanych kolein.


Zbyt duże tempo na start
Każdy chciałby od razu latać jak najlepsi w stawce – szybciej, mocniej, wyżej. Ale pitbike uczy pokory. Zbyt duże tempo na początku to częsty błąd, który prowadzi do upadków i niepotrzebnych kontuzji. Warto skupić się na technice: płynności, hamowaniu, pracy ciałem. Szybkość przyjdzie sama – i to w dużo bezpieczniejszy sposób.


Zaniedbanie serwisu i podstawowej obsługi
Pitbike to sprzęt sportowy, który potrzebuje trochę uwagi. Wielu początkujących zapomina o takich podstawach jak kontrola łańcucha, ciśnienia w oponach czy regularna wymiana oleju. Tymczasem te drobiazgi decydują o tym, czy jazda będzie płynna, czy zakończy się awarią na torze. Dbanie o motocykl to część pasji – a zadbany pitbike odwdzięcza się niezawodnością i lepszymi osiągami.
Każdy popełnia błędy – to część nauki i całej zabawy z pitbike’ami. Najważniejsze to nie zrażać się, słuchać bardziej doświadczonych i uczyć się na własnych (i cudzych) pomyłkach. Bo w końcu pitbike to nie tylko jazda – to styl życia, który daje frajdę, wolność i mnóstwo adrenaliny w najlepszym wydaniu.



