opublikowano 02/06/2017 o godzinie 18:57:08, autor Martyna Dynasińska

"Życie jest zbyt krótkie aby się ograniczać" - Rozmowa z rodzinką Turno

Na każdych zawodach pojawiają się razem i wzajemnie się dopingują. Są dowodem, że współczesne wychowanie nie musi być związane z elektroniką i może polegać na wspólnym realizowaniu pasji poprzez sport. Poznajcie Państwa Turno, niezwykle sympatyczną rodzinkę, która podobnie jak my zakochała się w pit bike'ach!

 

Rodzinka Turno: Tata Szymon, Ola i Filip

 

Martyna Dynasińska: Na początek możesz powiedzieć kilka słów o sobie?
Aleksandra Turno: Uwielbiam adrenalinę i kiedy tylko mam okazje spróbować czegoś nowego, robię to. Życie jest zbyt krótkie żeby się ograniczać i bać więc trzeba wykorzystać każdą okazję by żyć tu i teraz.

Jak wyglądały Twoje początki na motocyklu?
Na początku były próby w Głażewie na wypożyczonym pit bike'u. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z motocyklem. Podobało mi się i namówiłam rodziców na własnego pita. Po zakupie bywało różnie, oczywiście „dzwony” się zdarzały, jednak każdy kolejny trening pokazywał mi coś nowego, co ciągle powodowało, że chciałam trenować coraz więcej i więcej.

Co Cię zafascynowało w pit bike'ach?
Adrenalina, zdobycie nowego doświadczenia, możliwość poznania nowych ludzi można by wymieniać bardzo dużo rzeczy.

Cały czas dużo trenujesz, a jak to się mówi "trening czyni mistrza", możesz pochwalić się swoimi osiągnięciami i sukcesami?
Drugie miejsce w 1 rundzie Pit Country w kategorii Pit Ladies, 3 miejsce w 2 rundzie Otwartych Mistrzostwach Województwa Kujawsko-Pomorskiego Pit Bike Supermoto również w kategorii kobiet. To jeszcze nie koniec, dopiero się rozkręcam (śmiech).

Czy uważasz, że supermoto i motocross to odpowiedni sport dla kobiety?
Zdecydowanie tak. Jazda zarówno w terenie jak i na asfalcie jest odpowiednim sportem dla kobiety. W tym sporcie liczy się spryt. A my kobiety jesteśmy sprytne i cwane przez co jak najbardziej nadajemy się do tego! W naszej ekipie jest kilka dziewcząt, które są na to dowodem.

Ola świetnie sobie radzi zarówno na asfalcie jak i na torach piaszczystych

Czy pit bike to dobry pomysł na pierwszy motocykl?
Pitbike to zdecydowanie najlepszy wybór dla początkujących. Są małe, bezpieczne przy czym dają dużo frajdy nawet kilkuletnim dzieciom. Do tego są w przystępnych cenach. Jazda na tych małych motorkach na pewno pomoże nam w nabraniu doświadczenia przed jazdą czymś większym na torze czy ulicy.

Sezon 2017 zapowiada się ciekawie, szykuje się zacięta rywalizacja, jak oceniasz swoje szanse w Tym sezonie?
Już po pierwszych zawodach w Głażewie i pierwszej rundzie Mistrzostw Województwa Kujawsko- Pomorskiego supermoto można stwierdzic, że w kobiecej kategorii rywalizacja ciągle wzrasta. Nie oceniam swoich szans, czas pokaże. Mam nadzieję, że to będzie miłe zaskoczenie dla najbliższych i dla mnie samej.

Startując razem z bratem w wyścigu boisz się o niego, czy traktujesz jako zwykłego zawodnika?
Startując z nim ramie w ramie, niestety się strasznie o niego boję. Nie potrafię inaczej. Często przeszkadza mi w jeździe ponieważ, kiedy dojeżdżam do niego od razu pojawia się w mojej głowie hamulec, często włącza się myślenie starszej siostry, które wcale mi nie ułatwia szybkiego wyprzedzenia go. Tak, czasami mam problem z wyprzedzaniem go, bo zbyt bardzo boje się ze coś mu zrobię zajeżdżając mu, a wiadomo, że jeśli wtedy by coś mu się stało wyrzuty sumienia byłyby spore.

Siostra i brat na szkoleniu w Głażewie u samego mistrza - Marcina Wójcika

Pierwsze zawody z pit country i supermoto już za nami, Zdradzisz nam do jakiej imprezy w tym sezonie się przywiazujesz największą uwagę?
Do wszystkich imprez podchodzę z takim samym zaangażowaniem, oczywiście stu procentowym.

Wiemy że wasza rodzina jest zmotoryzowana i w zawodach bierzecie udział rodzinnie, powiedz nam jak przygotowujecie się do zawodów?
Przed zawodami staramy się zorganizować jak najwięcej treningów żeby jeszcze podszkolić swoje umiejętności. Zwykle dzień przed zawodami wspólnie z tatą przygotowujemy motocykle, sprawdzamy czy są w 100% sprawne, czy nie wymagają jakiś szybkich poprawek po czym wszystko po kolei pakujemy do samochodu. Myślę, że każdy z nas ma wtedy pełną głowę co jeszcze zabrać, żeby było jak najlepiej, przynajmniej ja tak mam. W między czasie nawzajem dajemy sobie rady i motywujemy się. Jeździ nas trójka, więc razem się w wszystkie sprawy angażujemy, Ale na zawodach przyjeżdżają do nas mama z babcia i młodszym bratem pomagać nam przygotować się i kibicować, bo wiadomo jak stres, presja i czas działają na człowieka...

W jaki sposób zaraziłaś się pasja do motosportu?
Zaczęło się od oglądania filmików w Internecie. Jak byliśmy z bratem młodsi zawsze się fascynowaliśmy filmikami z jazdy. Z tego co pamiętam kiedyś nawet próbowałam namówić rodziców na cross’a, ale wtedy jeszcze wszyscy w rodzinie byli przeciwko jeździe na motocyklach. W szkole na dniach ziemi, ekipa Otopita reklamowała się i to wtedy właśnie dostałam szanse na pierwszą jazdę pit bike’ami. Po pierwszej jeździe od razu stwierdziłam że jest to sport dla mnie, i że to będzie moje hobby przez najbliższy czas.

Co poradziłabyś dziewczynom, które chciałyby zacząć przygodę z pit bike'ami, ale nie wiedzą od czego zacząć?
Najpierw radziłabym skorzystać z wypożyczalni i pojeździć po torze w Głażewie. Jeśli stwierdzimy, że jest to sport dla nas, dopiero wtedy kupujemy pita.

Jakie są Wasze (rodziny) plany na klika najbliższych sezonów?
Nie mamy tak dalekich planów, żyjemy spontanicznie czas pokaże co będzie.

Wzorem siostry, Filip coraz odważniej sobie radzi na torze

Co znaczy Twój numer startowy i dlaczego taki wybrałaś?
Numer 119 powstał bardzo spontanicznie. Bardziej chodziło mi o cyfre 9 albo liczbe 19, z którą jestem trochę związana. Zawsze gdy coś jest związane z ta cyfra, dzieje się coś fajnego, od jakiegoś czasu stała się moja szczęśliwą liczbą. 119 dlatego że chciałam je jakoś razem połączyc żeby wyglądały fajnie gdy samo 9 i 19 były już zajęte.

Jakie masz pierwsze skojarzenie z pit bike'ami?
T
o wolność, szczęście, emocje i oczywiście pasja. Sama nie umiem odpowiedzieć, dlaczego wolność, ale w pewnym stopniu jest to odskocznia od życia codziennego. Zakładając kask staram się o niczym nie myśleć. Emocje wiadomo, na zawodach za każdym razem towarzyszy nam ogromna adrenalina, którą po prostu uwielbiam.

Jako sportowiec masz jakiegoś idola, wzorujesz sie na kimś?
Podpatruję najlepszych, wyciągam wnioski, ale staram się jeździć z własną taktyką.

Jakie są Twoje zainteresowania poza pit bike'ami?
Poza motoryzacją interesuje się fotografią, co często wykorzystuje na imprezach związanych z motocyklami. Łączę te zainteresowania, więc jeśli nie jeżdżę na torze to jestem obok z aparatem, kibicując przy okazji znajomym.

Czy istnieje jakaś bariera wiekowa uniemożliwiająca uprawianie sportu na pit bike'ach? Czy jest on dla każdego?
Nie ma ograniczeń wiekowych, jednak trzeba umieć chodzić i potrafić utrzymać równowagę na motocyklu.

Na zakończenie pytanie do rodziców: jak państwo przeżywają starty w zawodach córki i młodszego syna?
Szymon Turno:
Gdy moje dzieci startują z jednej strony bardzo się denerwuję i martwię aby bezpiecznie dojechały do mety, a z drugiej strony jestem dumny, że dają radę i rywalizują z innymi pit bike'rami na bardzo dobrym poziomie. Adrenalina trzyma i nie odpuszcza do czasu kiedy bezpiecznie nie zakończymy zawodów.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Martyna Dynasińska


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF LAMBA PITBIKE PITBIKE.PL

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook