opublikowano 02/12/2019 o godzinie 15:52:00, autor Olga Taraszka

O 5-latku, który stawia na pit bike




Motocykle w życiu Nikodema są obecne już od wieku niemowlęcego. Już, jako 5-miesięczny maluch odwiedził ze swoimi rodzicami Slovakia Ring, na Słowacji, gdzie tata Nikodema wraz ze swoimi kolegami podnosił swoje umiejętności w jeździe sportowej. -Dźwięk wkręcających się na najwyższe obroty motocykli powodował u niego śmiech, a nie płacz jak u większości rówieśników – wspomina Waldek Markwitz, tata Nikodema. – Razem ze swoim starszym bratem pomagali mi zawsze czyścić motocykl. Kręcili się i przyglądali wymianom oleju, czy innym czynnościom serwisowym – dodaje.

Wypadek i ważne zmiany w życiu
W 2016 roku tata małego Nikodema uległ bardzo groźnemu wypadkowi komunikacyjnemu. Kierowca ciężarówki nie ustąpił mu pierwszeństwa i wyprzedzając „na trzeciego” inną ciężarówkę doprowadził do zderzenia z jego motocyklem.


Dla całej rodziny były to dramatyczne chwile. W wyniku wypadku tata Nikodema stracił rękę. To traumatyczne zdarzenie nie zabiło w nim jednak miłości do motocykli. Waldek Markwitz po długich rehabilitacjach znowu zaczął chodzić, a swoją pasję i miłość do dwóch kółek przerzucił na synów. 

Z racji wieku pierwszy był Patryk. Razem z całą rodziną zaczął jeździć na szkolenia do pana Mirka Bożka z Duszan team. –Ja spędzałem czas z kolegami na rozmowach o motocyklach, a Patryk bawił się na mini motorku. Czas pokazał, że ma on spory potencjał i jazda na motocyklu wychodzi mu bardzo dobrze – opowiada Waldek Markwitz.



Motorodzina napędem do działania
Właśnie w takiej atmosferze dorastał mały Nikoś – pasji do motorsportu. Weekendy spędzane z rodzicami i bratem na torach zrodziły w nim chęć robienia tego, co starszy brat, Patryk. -Często dopytywał kiedy dostanie własny kask i kombinezon. Nie mógł się doczekać własnych dwóch kółek. Postawiłem mu warunek, że musi nauczyć się jeździć na rowerze – zaznacza Waldek Markwitz. Jak podkreślają członkowie jego rodziny - Nikodem jest chłopcem z nadmiarem energii. Jej upust dawał rowerek biegowy, na którym jeździł na placu zabaw oraz na padoku, podczas rodzinnych wypadów na tor. Szybko okazało się, że dysponuje ponadprzeciętnymi zdolnościami. W swoim „biegaczu” zdarł opony do samego płótna. Mówił rodzicom, żeby oglądali, jak pokonuje kręty tor rowerowy na placu zabaw wystawiając kolano, niczym zawodnicy „MotoDziPi”.

-Na początku tego sezonu pojawiliśmy się z dzieciakami na rozpoczęciu sezonu pit bike na Rozgrzewkowej Rundzie Pucharu Polski Pit Bike – mówi Waldek. -Patryk podziwiał zawodników Pucharu, natomiast Nikoś skorzystał z atrakcji udostępnianej przez pana Miłosza Pawlikowskiego z Głażewa. Jeździł on elektrycznym pit bike YCF 50 z bocznymi kółkami. Ta lekcja umożliwiła mu zapoznanie się z manetką. Tuż po zejściu z motocykla dopytywał, kiedy znowu będzie mógł jeździć. Po kilku wizytach w Głażewie i treningach na wypożyczonym pit bike’u, zapadła decyzja o zakupie własnego YCF 50cc. Nikodem jeździł na bocznym boisku w trakcie treningów starszych kolegów w Lisewie. Na starty w Pucharze Polski było zbyt wcześnie, gdyż Nikodem w tym roku skończył 5 lat – dodaje.

Tej zimy korzystając z inicjatywy Adriana Kartuszyńskiego z Motokarton Racing Teamu Nikodem zaczął jeździć na hali w Chojnicach. Po tak przepracowanej zimie prawdopodobnie wystartuje w jazdach pokazowych, które są nieodłącznym elementem Pucharu Polski Pit Bike. Będzie to robił pod okiem taty, który mimo wypadkowi nie przestał kochać motocykli oraz pod okiem starszego brata, który to weźmie udział w Pucharze, startując w klasie STOCK 90.

 


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF PITBIKE.PL

Ostatnio na forum

Warsztat • stacyjka
Cześć, chciałbym w moim mrfie zamontować stacyjkę. Wiem że w tym motocyklu nie ma akumulatora.Czy wie ktoś jak to zrobić? Z góry dzięki.

Warsztat • proszę o pomoc
Cześć. czy macie jakieś sposoby,triki aby w prosty i tani sposób dodać mocy motocyklowi? Proszę o podpowiedzi.Jakby co jeżdżę pitbikiem mrf 120rc .

YouTube

Facebook