opublikowano 09/11/2018 o godzinie 09:22:24, autor Olga Taraszka

Kobiece Mot(t)o - rozmawiamy z Anną Oleśniewicz #171!


Wspominaliśmy już, że w tym sezonie w zawodach pit bike wzięła udział rekordowa liczba pit ladies! Jedną z nich jest Anna Oleśniewicz #171. W rozmowie dla pitbike24.pl zdradza nam szczegóły swojej motorpasji i wspomina finałową rundę Bud-Rem-Stal Pit Bike Cup w Głażewie. 


Mogliśmy zobaczyć Cię podczas finałowej rundy Bud-Rem-Stal Pit Bike Cup. Widać, że doskonale odnalazłaś się na torze w Głażewie...
-To prawda, tor bardzo mi sie spodobał już od pierwszego okrążenia! Przyczepna nawierzchnia, przyjemne skoki oraz zakręty z koleinami sprawiły, że z okrążenia na okrążenie jechałam coraz pewniej i ucinałam cenne sekundy rywalizujac z koleżanką o pierwsze miejsce w wyścigu.  Mimo że zawody pit bike trochę się różnią od motocrossu, tzn. skoki są krótsze, motocykle są mniejsze i słabsze, a co za tym idzie ich prędkość jest dużo mniejsza, to wyścig był bardzo zacięty i sprawił naprawdę dużo frajdy i satysfakcji.

Pit bike nie jest Twoim pierwszym zetknięciem się z motocyklem, na czym do tej pory jeździłaś?
-Od czasów szkoły miałam to szczęście, że zawsze towarzyszyły mi dwa rodzaje motocykli. Jeden na szosę, a drugi na 'pole' . Jeżeli chodzi o szose to zaczynałam na SM Rieju 50cm3, który przywiózł mi tata, żebym mogła sobie dojeżdżać do gimnazjum. Z czasem zaczęło mi brakować jednak tej mocy i jak skończyłam 18 lat, to sama kupiłam już coś większego, czyli Suzuki GS500, a jeżeli chodzi o offroad to kupiłam  Kawasaki kx85  (na tym motocyklu rozpoczęłam  swoją przygodę z motocrossem). Następnie przesiadłam się na Yamahę 125, a od tego roku jeżdżę na motocyklu Yamaha YZ250F, na którym regularnie startuje w zawodach motocrossowych oraz Suzuki SV650, którym jeżdżę po bułki do sklepu (śmiech). 

Od czego w ogóle zaczęła się Twoja pasja do motocykli, związana jest z tradycją rodzinną?
-Ciężko powiedzieć od czego się to wszystko zaczęło. Mój tata kiedyś jeździł na motocyklu, więc może mam to we krwi. Pamiętam też, że w dzieciństwie byłam typową chłopczycą i uwielbiałam motoryzacje w każdym wydaniu. Do rozwoju mojej pasji, mogło przyczynić się też to, że mieszkałam 15 min. od toru motocrossowego Kacze Doły i wolnym czasie lubiłam tam przychodzić i oglądać motocykle w akcji. Być może też to wszystko zaczęło się od zwykłego dojeżdżania do szkoły  motocyklem... Sama nie wiem!

Czy kobietom, które chciałyby rozpocząć swoją przygodę z motoryzacją, poleciłabyś zacząć od pit bike?
-Jasne, że tak! Pit bike są małe i mają ograniczoną moc, więc są dość bezpieczne, a mimo to potrafią sprawić dużo przyjemności z jazdy, czyli są w sam raz do nauki! 

Dziękuję za rozmowę.
- Dzięki. 


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF PITBIKE.PL

Ostatnio na forum

Warsztat • Tylni amortyzator w pitbike 125
Cześć wszystkim mam takie pytanie czy wie ktoś może ile trzeba wlać oleju do tylnego amortyzatora w pitbike 125? bo nigdzie nie jest to podane a po ostatnich zawodach się...

YouTube

Facebook