opublikowano 20/12/2018 o godzinie 14:10:07, autor Żaneta Lipińska

Damskie Objawienie Roku: Sylwia Dzik

Druga statueta "Objawienie Roku", trafiło do zawodniczki jeżdżącej na asfalcie, która w tym sezonie zadebiutowała i od razu podbiła stawkę. Finalnie druga w bardzo mocnej stawce generalnej i jak zapowiada: Będę walczyć o najwyższy stopień podium!
 
Rozmowa
z Sylwią “Dzikuską” Dzik
 
 
W internecie jesteś znana z popisów na 600 czy 1000 cc a nagle przesiadasz się na 140-tkę. Nie bałaś się negatywnych reakcji?
-Pojemność nie miała dla mnie tutaj znaczenia. Jeżeli mam możliwość jazdy na dwóch kółkach, to bez wahania to robię. Fakt, spotkałam się z negatywnymi komentarzami i pytaniami, jak mogę odnaleźć się na takim małym sprzęcie.  Ale taka opinia utrzymywała się w ich świadomości do momentu, kiedy sami nie spróbowali.
 
Wiem, że wcześniej myślałaś już o tym by się ścigać. Ale wiadomo, że wszystko rozbija się o pieniądze. Alternatywą więc okazały się pit bike…
- Pit bike okazał się strzałem w dziesiątkę! Wkład finansowy do udziału w wyścigach nie jest tak duży, jak w wyścigach motocyklowych. To przepaść, zresztą nie wiedziałam czy w ogóle się w tym odnajdę. Teraz już wiem, że tak.
 
Co pomyślałaś, jak pojechałaś na pierwszą rundę? Zakochałaś się od razu, czy musiałaś do tego dojrzeć?
-Pierwsza runda była raczej spontaniczna. Przyjechałam z Roszak Racing i słowa dopingu teamu, który dopiero poznawałam był bezcenny... „tu masz pitbike - wsiadaj, jedz!” Tak właśnie to wyglądało w moich oczach. Jak to ja - uśmiechnięta, towarzyska, pozytywnie nastawiona, mająca czas na wszystko, tylko nie na to co trzeba (śmiech). Na kwalifikacjach przygód nie brakowało, za to paliwa tak! W samym wyścigu zastanawiałam się: co ja tu robię? Poziom kobiet był imponujący, to dało mi kopa motywacji do kontynuacji udziału w zawodach.
 
Gdybyś miała podjąć jeszcze raz tę decyzję?
-Na pewno zrobiłabym to samo. Szkoda tylko, że tak późno dowiedziałam się o takich zawodach, na szczescie zdąrzyłam na pierwsza rundę i udało się przejechac cały sezon, kończąc go na drugim miejscu podium w klasie kobiet.
 
 
Polecasz innym motocyklistom pit bike? Dlaczego?
-Finansowe to największy atut! Kolejny to przekraczanie własnych granic, po sobie wiem, że na drogowym motocyklu nie jeżdżę na 100%, bo zawsze jest obawa przed szkodami, jakie mogą powstać. Na pit bike wywracasz się, wstajesz i jedziesz dalej. Dodatkowo możliwość jazdy i treningów w okresie zimowym. Więc czego chcieć więcej? Wiem! Torów.
 
Za kogo najbardziej trzymasz kciuki? Z kim zaprzyjaźnisz się na paddocku pit bike?
-Zawsze mocno trzymałam kciuki za Michała #36 i Sebastiana #212 czyli moją rodzinke z którą trenowałam i jeździłam przez cały sezon. Dziewczyny z którymi ścigałam się do ostatniej rundy trzymały wszystkich w napięciu i z każdą chciałam utrzymywać pozytywne relacje mobilizując do jak najlepszych wyników. A osoba która zawsze sprawia uśmiech na mojej twarzy to Hubert z jazd pokazowych.
 
Co w przyszłym roku?
- Nabrałam sporo doświadczenia i wiem, że stać mnie na dużo więcej, więc jeśli wystartuję to sezonu 2019 na pewno nie będę traktować jako zabawy, a na pewno będę walczyć o najwyższy stopień na podium. Przyznaje, wkręciłam się w ten wir wyścigów, czy po prostu klimat, jaki panuje na paddocku. Powiem tylko tyle, u mnie ciągle coś się dzieje! Mam tysiące pomysłów i podążam marzeniami, więc czas zweryfikuje, gdzie mnie będziecie oglądać.
Cieszę się i dziękuję,  że mogłam uczestniczyć z Wami w tym sezonie!
 

Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF LAMBA PITBIKE PITBIKE.PL

Ostatnio na forum

Wasze motocykle • naprawa turbosprężarek
hej,jak macie w swoich pojazdach turbosprężarki to nie zapominajcie o ich regeneracji! co jakiś czas należy skontrolować stan turbiny, dzięki temu będzie ona działa prawi...

Przywitalnia • Re: Siemanko z lubuskiego
Cześć! Jestem z Zielonej Góry. Tor kartingowy jest w Kisielinie ale to pewnie wiesz. Obok Kożuchowa jest tor crossowy ale go nie sprawdzaliśmy czy nie jest za grząski pia...

YouTube

Facebook