opublikowano 12/08/2019 o godzinie 12:10:23, autor Olga Taraszka

Anastazja Romantowska: „Obecnie trenujemy już rodzinnym teamem”





Anastazja Romantowska #9 to zawodniczka, która debiutuje w tym sezonie w klasie pit ladies. Tworząc razem ze swoim mężem zgrany duet, zarówno w życiu, jak i na torze, dodają smaku Pucharowej rywalizacji. Choć ścigają się dla funu i dobrej zabawy, to nie ukrywają, że stawiają sobie coraz większe wyzwania.



Po trzech rundach czwarte miejsce w generalnej klasyfikacji pit ladies, to bardzo obiecujący wynik…
Anastazja Romantowska: Bardzo lubię te zawody właśnie za atmosferę, jaka na nich panuje. Co do stawki, to oczywiście jest bardzo wysoka we wszystkich klasach. Sama startuję w klasie Rookie, często z ostatniego pola, ale i tak jest fun. Co do moich startów to przyznam, że moje podejście ewoluuje z każdym kolejnym startem. Po Radomiu i zaciętej, acz przegranej walce z Julką Halik, którą serdecznie pozdrawiam, nabrałam apetytu na więcej. Jednak nie jest to łatwe, bo dziewczyny są mega szybkie.

Nowa formuła zawodów i podział na grupy wyścigowe Elite, Pro, Rookie pozwala Ci zmierzyć się w trakcie wyścigu z … własnym mężem.
Anastazja: Podział na grupy ma swoje dobre i złe strony...jak wszystko. Z pewnością dzięki temu wszyscy szybcy zawodnicy mogą mierzyć się z równymi sobie. Z drugiej strony ja ze swoim tempem nigdy nie będę miała szansy zmierzyć się z dziewczynami z Pro, czy Elite. Czy mi to przeszkadza? Nie, ponieważ rozumiem, że ciężko jest zadowolić wszystkich. Dzięki tej formule mam również, jak wspomniałaś, okazję zmierzyć się z mężem, co dodaje smaczku całej zabawie, bo tym właśnie są dla mnie te starty. Większym problemem jest to, że walcząc z dziewczynami w sumie ścigam się z panami.




Wspominałaś też, że planujecie zarazić pasją do motocykli, także swoją córkę. Czy Twoim zdaniem pit bike to sport dla każdego?
Anastazja:
Na Puchar trafiliśmy z mężem przypadkiem, tak jak i na same pit bike`ki. W listopadzie 2018 roku pierwszy raz pojechaliśmy na halę i tak się zaczęło. Obecnie trenujemy już rodzinnym teamem i przyznam, że był to strzał w 10, ponieważ każde z nas robi, to co kocha, a dodatkowo wspólnie. Odpowiadając na twoje pytanie, czy pit bike to sport dla każdego? Tak, to zdecydowanie sport dla każdego, wystarczy popatrzeć na klasę Pit Ladies! Mając 44 lata ścigam się z dziewczynami, które są zbliżone wiekiem do moich dzieci. Ale na tym właśnie polega urok tego sportu - nie zna wieku.

Gospodarzem najbliższych zawodów będzie Bydgoszcz, jak się czujesz na Kartodromie?
Anastazja:
Kartodrom w Bydgoszczy, można powiedzieć, że jest moim "rodzinnym" torem, choć nie jest moim ulubionym, za dużo gleb (śmiech). A tak poważnie jest to chyba najtrudniejszy technicznie tor, po którym miałam okazję jeździć. Ale na tym przecież polega zabawa, żeby wyzwanie było, jak największe.

Dzięki bardzo i trzymam kciuki, żeby limit gleb był już w takim razie wyczerpany.
Anastazja:
Dzięki bardzo, pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia na sierpniowej rundzie.

Rozm. Olga Taraszka



 


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF PITBIKE.PL

Ostatnio na forum

Warsztat • Problem z Pit bike 140ttr
Witam.Gdy pojeżdżę chwilę pit Bike zaczyna się dusić gdy dam za mało gazu zaczyna się zławic i gaśnie i nie chce odpalić a gdy dam mu więcej gazu normalnie jeździ. Proszę...

YouTube

Facebook