opublikowano 24/10/2019 o godzinie 18:42:48, autor Olga Taraszka

8-letni Brylant pokazał świetny błysk na zawodach pit bike




Puchar Polski Pit Bike SM to sześć niezwykłych klas. Jedną z nich jest STOCK 90, gdzie można obserwować plejadę młodych talentów. Minimalny wiek, który dopuszcza zawodnika do rywalizacji to 8 lat. Dzięki temu z rundy, na rundę na własnych oczach, możemy z ogromną satysfakcją obserwować pierwsze sukcesy małych riderów. Jednym z nich jest Stanisław Bryła, który rozpoczął swoją motoryzacyjną pasję, tuż po tym, jak zaczął stawiać swoje pierwsze kroki na tym świecie. -Swoją przygodę z motocyklami rozpocząłem gdy miałem 5 lat. Wtedy to od Mikołaja dostałem swój pierwszy motocykl. Już tego samego dnia czyli w wigilię nie dałem spać sąsiadom – wspomina Staś. -I ku zdziwieniu domowników w szybkim tempie opanowałem wszystkie zasady bezpiecznej jazdy. Okoliczna żwirownia, pobliskie lasy i pola to fantastyczne miejsce do rozwijania swoich umiejętności. Niedługo później poprosiliśmy razem z bratem tatę by kupił nam kolejny motocykl, ponieważ sam, na rowerze brat nie był w stanie mnie dogonić. Tym motocyklem porusza się również mój brat – dodaje.

Rodzinny Team rośnie w siłę
Niejednokrotnie, podczas zawodów pit bike, mogliśmy obserwować, jak rywalizują rodzinne klany. Również Staś zaraził swoją motorpasją najbliższych członków rodziny. -120 robi niezłą robotę, zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych, o czym niejednokrotnie przekonał się mój tata – przyznaje Staś. -Wtedy też zacząłem doskonalić swoje umiejętności z chłopakami z Ghymkamerami z Poznania. To było niezapomniane wrażenie, jak chłopaki na 600 i tysiącach nie byli w stanie mnie dogonić, między pachołkami. Fantastyczne uczucie, jak podchodzą do mnie i gratulują mi dorośli motocykliści. Niedługo później mój tata przegrał ze mną zakład i w ramach tego zakładu obiecał mi, że nauczy mnie jeździć na 120. Nie sięgałem do ziemi, ale widziałem na Youtubie film, jak dzieci jeżdżą na dużych krosach. Tata strasznie się bał, bo tam były biegi i sprzęgło. Zdziwił, jak nauka zajęła mi niecałe 5 minut.



Szybki progres i kolejne wyzwania
Staś Bryła w tym sezonie Pucharu Polski Pit Bike SM w generalnej klasyfikacji zajął 10 miejsce. Jego świetne starty nie wzięły się jednak, bez przyczyny. Zanim dołączył do Pucharowej rywalizacji sporo trenował. -Kolejnym etapem był wyjazd na tor kartingowy w Chojnicach ja razem z chłopakami z Głazewa i Motokartonem pierwszy raz wsiadłem na 120 na torze kartingowym – opowiada Staś.-Oczywiście zacząłem w grupie początkujących. Nieźle się chłopaki zdziwili. Taki to mały knypek odjeżdżał dużych dorosłych motocyklistów i to nawet takich, którzy już się ścigają. Tam poznałem Milana, Olka, Bruno i innych zawodników pit bike. Wtedy też tata postanowił kupić mini 80. Ponieważ dowiedział się, że od nowego roku ośmiolatki będą mogły się ścigać na Pitach. Zrobił mi niezłą niespodziankę. Rozpoczęły się przygotowania do pierwszego sezonu wyścigowego w 2019 roku. I gdy w lutym 2019 roku skończyłem wymagany wiek zostałem przez rodziców zarejestrowany, jako zawodnik.

Debiut w Pucharze Polski Pit Bike SM
W tegorocznym sezonie Pucharu Polski Pit Bike SM stawka zawodnicza, wśród najmłodszych była niezwykle wyrównana. Wysoki poziom rywalizacji jeszcze bardziej jednak zmotywował 8-letniego Stasia do treningów i pracy nad formą. -Nie potrafiłem jeszcze dobrze czytać, ale z pomocą rodziców i innych zawodników zdałem licencje – mówi Staś. -Oczywiście miałem już na swoim koncie kilka wyjazdów na różnego rodzaju tory, byłem w Koninie, Kaliszu, Chojnicach i w Koszalinie. Ale swoją pierwszą przygodę z wyścigiem miałem na Awixe w Toruniu. Było to pierwsze starcie na asfalcie w 2019 roku. Stanąłem do rywalizacji z kolegami starszymi ode mnie niejednokrotnie o 2 lata. Jakie było moje zdziwienie, gdy dojechałem na dziesiątej pozycji. Byłem najmłodszy wśród nich. Moimi największymi kibicami na wyścigu byli rodzice z bratem i moja ciocia chrzestna z rodzinką. W międzyczasie udało też pozyskać się kilku sponsorów jest to Alex Clan, Motobanda, którzy dbają to aby mój kask i kombinezon prezentowały się przyzwoicie, PIT BIKE Store Poznań, który dba o nowe części dla mojego moto, ale moim największym sponsorem jest mój tata-dodaje.



Zagraniczne podboje
W związku z tym, że apetyt rośnie w miarę jedzenia Staś, przy wsparciu swojej rodziny zaczął szukać kolejnych, ambitnych wyzwań. Padło na treningi w Hiszpanii. -Niedługo później razem z tatą polecieliśmy na profesjonalne treningi w Hiszpanii – zaznacza Staś. -To wspaniały czas gdzie od rana do nocy mogłem jeździć na motocyklu z rówieśnikami. To wszystko dzieki PIT BIKE CAMP 76. Wiem, że jestem młody i dużo muszę się jeszcze nauczyć, ale jestem pewien że dzięki mojej pasji i zaangażowaniu jestem w stanie osiągnąć wszystko. Nie ukrywam też że moim idolem nie jest Rossi, czy Marquez. Mój idol to jeżdżący z tym samym numerem co ja 20 El Diablo. Czyli Rocky of the year 2019 najmłodszy w Moto GP ale jak fantastycznie jeżdżący Quartararro. Tata mowi że trenuję dosyć często.

Pokora i wiara w sukces
Będąc młodym zawodnikiem, niezwykle łatwo jest zniechęcić się na początku swojej motorkariery. Liczne treningi Stasia, pod okiem jego taty pozwalają mu jednak z wiarą, odwagą i optymizmem podchodzić do kolejnych startów. –Wiem, że ciężka praca przyniesie, kiedyś efekty. Razem z tatą jeździmy kilka razy w tygodniu – podsumowuje Staś. -Co wtorek i czwartek, a także w weekendy po kilka godzin trenujemy na placu. I wciąż mi mało. Jak to mówi mój tata i moi trenerzy najpierw umiejętności techniczne, a później prędkość. Moim marzeniem jest Kawasaki Ninja. Ale nie pogardziłbym Suzuki GSXR, takim jak ma mój tata. Choć, jak znam życie to najpierw musze nauczyć się jeździć na cayo zanim pozwolą mi usiąść na jakiegoś ścigacza. Uwielbiam zapach paliwa. Sezon, jako debiutant bez stosownego przygotowania uważam za udany. Dojechałem do mety cały i zdrowy, a to największy sukces. Moja mama drżała z przerażenia przed każdym startem i nie zawiodłem jej. Jest ze mnie bardzo dumna i wspiera mnie w mojej pasji. Bardzo żałuję, że już koniec sezonu. Był to cudowny czas. Poznałem na wyścigach wielu wspaniałych i życzliwych ludzi. W tym miejscu wszystkim bardzo dziękuję. A co do kolejnego sezonu. Powiedzmy, że chciałbym w nim wystartować, ale za wcześnie żeby o tym rozmawiać. Wszystko jest uzależnione od wielu rzeczy. Tak więc to się jeszcze okaże.

 


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF PITBIKE.PL

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook