

Na początku czerwca na Wallrav Race Center zainaugurował sezon asfaltowy. Pierwsza runda Pucharu Polski Pit Bike SM odbyła się w Starym Kisielinie. W zawodach udany debiut zaliczyła Magdalena Pabijan #133, która zajęła drugie miejsce w klasie Pit Ladies. Zawodniczka SIL Academy w rozmowie z naszą redakcją opowiedziała o swoich początkach z motocyklami, występie na Wallrav Race Center oraz planach na resztę sezonu.


Na początku zapytam o to, jak w ogóle zaczęła się Twoja przygoda z motorsportem?
– Ta przygoda zaczęła się dosyć dawno. Tak naprawdę, kiedy miałam 8 lat podkradałam komarka bratu, jak nie widział. Potem bardzo szybko, bo jak miałam 18 lat, zrobiłam prawo jazdy, ale 13 lat nie jeździłam. Kiedy już miałam możliwość, to stwierdziłam “kurczę, to była fajna pasja, chyba sobie kupię motocykl!” . Brat pomógł mi spełnić to marzenie. Zaczęłam od harleya, taki był ideał. W praktyce wyszło zupełnie inaczej. Później kupiłam motocykl turystyczny, którym pojechałam na tor i się zakochałam. Stwierdziłam, że to jest to, co chcę robić. Zawsze lubiłam sport, rywalizację i do tego wszystkiego motocykle, więc takie “dwa w jednym”. Zafascynowało mnie to, poczułam się kontatybilna z tym, co robię. Potem któryś z moich znajomych namówił mnie na Pit Bike’i zimą. Pierwsze doświadczenie było dość trudne, ale później się bardzo wciągnęłam i rozkręciłam.
Skąd pomysł na start w zawodach, co Cię do tego zachęciło?
– Przede wszystkim rozwój, bo widziałam, że tutaj jeżdżą szybkie dziewczyny. A także chęć zmierzenia się z samą sobą, ze swoimi ograniczeniami. Jak się nie rozwijasz, to się cofasz.


Drugie miejsce w pierwszej rundzie Pucharu Polski Pit Bike SM to bardzo wysoka pozycja, jak na debiut. Jesteś zadowolona ze swojego występu?
– Tak naprawdę sama jestem zaskoczona, bo po treningu poprzedzającym zawody nie sądziłam, że mogę wykręcić taki czas. Jestem bardzo zadowolona, wiem, że mam jeszcze masę rzeczy do poprawy, a mimo to się udało. Robiłam, co mogłam, myślałam o tym, żeby się rozluźnić, co było dość trudne w rywalizacji. Jestem zadowolona, ale wiem, że mogę jeszcze popracować nad wieloma rzeczami.
Planujesz dalsze starty w Pucharze Polski Pit Bike SM?
– Taki mam plan. Wszystko jest zapisane w kalendarzu. Zobaczymy, jak będzie. Mam nadzieje, że uda się te plany zrealizować. Wiadomo, że jak człowiek nie ma sponsorów, to koszty są duże, jest to czasem obciążające na maksa. Trzeba ściskać pracę, żeby móc wyjechać na zawody, żeby móc na to wszystko zarobić. Jednak chcę spróbować wystartować w dalszym cyklu zawodów. Jeżeli się uda, to będę bardzo zadowolona.
Co sądzisz o torze w Bydgoszczy?
– Nie znam toru w Bydgoszczy praktycznie w ogóle, także to będzie dla mnie nowość. Będzie ciężko się tak dobrze zaprezentować, bo w Starym Kisielinie byłam już wcześniej dwa razy. Żałuję, że nie ma rundy w Słomczynie, bo tam miałam najbliżej i znam ten tor.
Jaki masz cel na sezon 2021?
– Tak właściwie, to nie mam tak naprawdę jakiegoś takiego celu, że chcę koniecznie drugie, czy trzecie miejsce. Chce się dobrze bawić, nie chcę mieć ciśnienia, chce się nauczyć wyprzedzać, bo z tym mam duży problem. Po prostu chcę poprawić to, czego nie potrafię.


Puchar Polski Pit Bike SM – Runda 2 – Bydgoszcz – 10 lipca
Transmisja: https://youtu.be/k8ixPHQxer4
Zapisy: https://otopit.pl/puchar-offroad/
Wydarzenie: https://fb.me/e/1fjXF3frf


Julia Lewandowska



