Bartosz Wnęczak: “Kiedy zobaczyłem te małe motorki, poczułem że to jest to, co chciałbym robić”

Bartosz Wnęczak #357 swoją przygodę z motorsportem zaczynał od czterech kółek. Nie planował jazdy na Pit Bike’u, jednak gdy tylko po raz pierwszy zobaczył minimotocykle, przesiadł się na dwa kółka. 27 czerwca zadebiutował w Pucharze Polski Pit Bike, a już w najbliższą niedzielę ponownie zobaczymy go w rywalizacji. Tym razem na domowym torze w Dąbrowie Górniczej.

Zacznijmy od początku – jak zaczęła się Twoja przygoda z motorsportem?
– Moja przygoda z motorsportem zaczęła się od małego quada, którego dostałem od znajomego rodziców. Za jego sprawą zostałem zaszczepiony chęcią jazdy na czymkolwiek. Niestety, z quadem często było dużo problemów i często się psuł, przez co rodzice zdecydowali się na zakup nowego czterokołowca dla mnie, a że okazało się, że u nas w mieście jest tego typu sklep, to postanowiliśmy podjechać i sprawdzić. Na moje nieszczęście w tamtym momencie okazało się, że właściciel sklepu, pan Jarek Mucha nie sprzedaje już quadów, jednak zaproponował mi coś kompletnie innego, czyli Pit Bike’a. W momencie, kiedy zobaczyłem te małe motorki, poczułem że to jest to, co chciałbym robić i tak stałem się szczęśliwym posiadaczem minimotocykla. Tak to się zaczęło, później już szło małymi kroczkami do przodu.

W Brodnicy zadebiutowałeś w cyklu Pucharu Polski Pit Bike. Zająłeś tam szóste miejsce w klasyfikacji generalnej. Jesteś zadowolony ze swojego występu?
– To prawda, w Brodnicy debiutowałem w Pucharze Polski Pit Bike. Miałem doświadczenie z innych cykli zawodów, jednak to nie to samo. Start w Brodnicy traktowałem bardziej jako zapoznanie się z tą serią zawodów, jechałem tam z chęcią zdania licencji oraz dobrej zabawy, co udało się wykonać w 100%, więc jestem bardzo usatysfakcjonowany z tego wyjazdu.

Jak możesz podsumować same zawody? Podobało Ci się? 
– Oceniam je bardzo dobrze. Tak naprawdę są to w pełni profesjonalne zawody, wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Poziom jest bardzo wysoki, co tylko podsyca chęć ścigania się, jak i pozytywnie odczucia z zawodów.

Już w niedzielę w Dąbrowie Górniczej odbędzie się trzecia runda Pucharu Polski Pit Bike Off-Road. Na jakim etapie przygotowań jesteś?
– Trzeba przyznać, że runda na naszym torze zbliża się wielkimi krokami, ale nie można ukrywać, że tak samo szybko i sprawnie idą nam przygotowania do zawodów. Ja osobiście jestem praktycznie gotowy. Zostało mi tylko wprowadzić ostatnie poprawki do mojego Pit Bike’a i będzie wszystko przygotowane do startu. Pojadę w klasie Stock 125 na motocyklu YCF Pilot 125. 

Jaki jest tor w Dąbrowie Górniczej? Lubisz go?
– Tor w Dąbrowie Górniczej jest bardzo zależny od pogody. Może być zarówno super przyczepny, jak i bardzo śliski, jednak bez względu na to, jaka jest pogoda, tor jest techniczny, ale też nie brakuje na nim skoków. Lubię na nim jeździć, choć tak, jak wszystko ma swoje wady i zalety. Z jego plusów to naprawdę lubię to, że jest technicznym torem i nie jest bardzo szybki, a minusem, przynajmniej dla mnie, jest to, że jest to dosyć twardy tor i podczas suchych dni jest po prostu bardzo śliski. Z drugiej strony to uczy też techniki. 

Jaki masz cel na niedzielne zawody?
– Celem na niedzielne zawody jest przede wszystkim pokazanie obeznania z torem, a co za tym idzie stanięcie na najwyższym stopniu podium. Co z tego uda się zrealizować pokaże tor i rywalizacja, a więc wszystko się jeszcze okaże.

Dziękuję za rozmowę!
– Również bardzo dziękuję.

Puchar Polski Pit Bike Off-Road Runda 3 – Dąbrowa Górnicza  – 15 sierpnia
Transmisja: https://youtu.be/tS4wYZcjaXg
Wydarzenie: https://fb.me/e/1I1UaKN5g
Zapisy: https://otopit.pl/puchar-offroad/

Powrót

Korzystając z naszej strony, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookies . Zaktualizowaliśmy naszą politykę przetwarzania danych osobowych (RODO). Więcej o samym RODO dowiesz się tutaj.