opublikowano 07/01/2018 o godzinie 18:56:17, autor MotoMama

Z pamiętnika MotoMamy



Bardzo często spotykamy się z reakcjami – „jak to motocykle?”, „że niby w tym wieku?”, „ale jak to pasja?”, „rodzice są chyba nieodpowiedzialni”. Niejednokrotnie słyszę - nie myśli pani, że jest to niebezpieczne, a co jeśli się przewróci? Komentarzy negatywnych jest wiele.

Z drugiej strony płynną też w naszą stronę słowa podziwu i to one nakręcają nas do działania. Osoby, które widzą dziecko w tak młodym wieku na motocyklu, nie potrafią sobie zwyczajnie tego wszystkiego wyobrazić. Dzięki wymianie doświadczeń staramy się, jednak zarazić też pasją innych. Łapię się często na sytuacji, gdy nie jestem w stanie przestać opowiadać o tym całym motocyklowym świecie - wydarzeniach, zawodach, dzielić się zdjęciami, filmami, wrażeniami.. Im więcej dam od siebie, tym lepiej druga strona będzie w stanie zrozumieć mnie, moją rodzinę i pasję mojego syna (przynajmniej tak mi się wydaję :)), która rozpoczęła się po prostu. Ot tak. Sami nie wiemy, kiedy minęły te cztery lata od których „młody”, (bo tak nazywa go tata) jeździ na motocyklu. Nigdy o tym wcześniej nie myśleliśmy. Chodziliśmy na mecze na Motoarenie, gdy tylko skończył 3 lata. Nie przeszkadzał mu hałas, specyficzny zapach, tłum ludzi. Był zauroczony całą tą atmosferą. Dumnie szedł z szalem swojej drużyny. „To chyba ma po mamie” - uśmiechnęłam się, kiedy ludzie obok patrzyli, jak cieszy się, gdy wygrywa nasza drużyna. Również w domu wspólnie oglądaliśmy zawody. Wtedy jeszcze nie spodziewaliśmy się, że wkrótce motoryzacja stanie się nam jeszcze bliższa..

#MotoMama

C.D.N.


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

PITBIKE.PL TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook