opublikowano 05/05/2018 o godzinie 20:19:12, autor Oliwia Rosińska

Skołowana z wyboru - wspomnienie najlepszych zawodów




Cześć!

Dzisiaj opowiem Wam o najlepiej wspominanych przeze mnie zawodach. Myślę, że jeśli ktoś mnie zna, to nie trudno zgadnąć, które zawody mam na myśli...

Ogólnie to w ten temat muszę wtrącić jeszcze jedne zawody. A więc do rzeczy. 2 września 2017r. na Bydgoskim Kartodromie odbył się finał Pucharu Polski Pit Bike Supermoto. Na tych właśnie zawodach było widać, że ciężka i dłuuga praca moja oraz mojego taty zaczyna przynosić efekty. Tamtego dnia kwalifikacje poszły mi bardzo dobrze, wyścig niestety nieco gorzej, ale i tak byłam zadowolona. Po zakończonych zawodach na drugi dzień zaczęliśmy przygotowania do finałowej rundy Mistrzostw Województwa Kujawsko-Pomorskiego Pit Bike Supermoto, które odbyły się 24 września 2017r., na Toruńskiej Awix Racing Arenie. (Na każdych zawodach w Toruniu notowałam wypadek, wiec miałam niechęć do tego toru, aż do tego dnia… Po zawodach się wszystko zmieniło) Jak przed każdymi zawodami bardzo się stresowałam. I w końcu nadszedł ten ważny dla mnie dzień... Wyjechaliśmy z domu na tor (mieszkamy w Toruniu, bodajże 3,5 km od toru, więc wszystko poszło szybko). Na Awixie zameldowaliśmy się kilka minut, po godzinie 8 - wtedy jeszcze nie wiedziałam jaki to będzie ciężki, a zarazem wspaniały dzień. Zrobiliśmy przegląd techniczny i załatwiliśmy inne rutynowe sprawy, aby móc wystartować.



Zaczęły się treningi... później kwalifikacje, w których miałam 2 czas w mojej klasie, czyli Pit Ladies. Do 1 wyścigu wyjechałam skoncentrowana i zestresowana, lecz tylko po zgaśnięciu czerwonego światła nic innego się nie liczyło, poza założonym przeze mnie celem, który miał być dzisiaj zrealizowany. Po starcie byłam 3 w swojej klasie, ale po 5 minutach myślę, widowiskowej walki z Olą (którą pozdrawiam ) udało mi się zająć 2 pozycje. Na moje nieszczęście w przed ostatnim okrążeniu zabrakło dla mnie miejsca na wyjściu z prostej i wywróciłam się, ale pozbierałam się w miarę szybko i wróciłam na tor. I kolejny raz spotkał mnie pech. Podczas upadku przekrzywiły mi się lagi (które zostały naprawione przez mojego tatę i Pana Jarka Dynasińskiego zaraz po wyścigu - Dziękuję ) przez tą sytuacje miałam problem z pokonywaniem zakrętów, przez co straciłam 2 pozycję i ostatecznie dojechałam 3. Do 2 wyścigu wyjechałam jeszcze bardziej zmotywowana, ale też bardziej nerwowa. Wyjazd, okrążenie zapoznawcze, ustawianie na polach i... gasnące światło. Ze startu po raz kolejny wyjechałam 3, lecz po krótkim czasie zajęłam 2 pozycje. Wtedy byłam na tyle szybka, że udało mi się ukończyć ten wyścig, jako 2. To było naprawdę niesamowite! W całym wyścigu zajęłam bodajże 6 lub 7 miejsce, a tak jak wspominałam wcześniej - 2 . w klasie Pit Ladies. Podczas tych zawodów w "Parku Maszyn" towarzyszyli mi rodzice i siostra - bez których to wszystko byłoby tylko wciąż jednym z marzeń i byłoby to również niemożliwe. Byli również ze mną moja babcia oraz Martyna Dynasińska wraz z rodzicami - Dziękuję za wsparcie. Pozdrawiam!

Oliwia #253


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

PITBIKE.PL TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook