opublikowano 18/06/2018 o godzinie 20:17:11, autor Olga Taraszka

Poniedziałek na pełnym gazie – rozmawiamy z Oskarem Rumińskim #555!



Tym razem w ramach poniedziałkowego cyklu wywiadów zapraszamy na rozmowę z Oskarem Rumińskim #555! Pytamy, jak ocenia dotychczasową rywalizację w ramach Bud-Rem-Stal Pit Bike Cup w Głażewie i jakie stawia sobie cele na drugą część sezonu! 


U wielu zawodników pasja do pit bike zaczęła się od pierwszej wizyty na wypożyczalni – jak było w Twoim przypadku?

-W moim przypadku było nieco inaczej. Pit bike'a pierwszy raz zobaczyłem na Motoarenie , kiedy jeździł na nim Dymek. Od razu mi się spodobał, więc poprosiłem tatę o taki sprzęt. Tata umówił się z Panem Łukaszem na spotkanie, a on od razu wsadził mnie na pit bike i … do przodu! ( trochę się bałem, ale jego dobre podejście sprawiło, że poszło jak z płatka).

Zarówno podczas I, jak i II rundy Bud-Rem-Stal Pit Bike Cup w Głażewie zająłeś miejsca na podium –jesteś zadowolony ze swojej formie w tym sezonie?
-Tak, ten sezon zaczął się dla mnie bardzo dobrze. W I i II rundzie znalazłem się na podium. Cieszy mnie fakt, że jestem coraz szybszy! Czas , który wykręciłem na II rundzie poprawiłem względem I rundy o ok. 6 sekund! Wobec tego czuję się naprawdę dobrze i myślę że jeszcze mogę poprawić kilka detali i uzyskać w przyszłości jeszcze lepszy czas.

Od tego roku nieco zmienił się tor w Głażewie, czy oceniasz jego przebudowę na plus?
-Tak, oceniam jak najbardziej na plus! Myślę że, zmiana wpłynęła pozytywnie na wszystkich. Zawsze musi się coś zmienić, żeby było ciekawiej. Tor zawsze jest przygotowany bardzo dobrze, ale nie może być inaczej jeśli czuwa nad nim Pan Jarosław.



Startujesz w kategorii Stock 90, jesteś jeszcze bardzo młodym zawodnikiem, jak udaje Ci się pogodzić pasję do pit bike z obowiązkami szkolnymi?
-Nie uwierzę, jak ktoś powie że nie ma problemu z pogodzeniem tych dwóch spraw. Na trening staram się jeździć z tatą przynajmniej raz w tygodniu. Niestety do Głażewa mam, ok. 45km więc dojazd, powrót i przygotowanie do jazdy zajmują, ok. 3h. Biorąc pod uwagę fakt, że jestem wolny po szkole ok. 14, a jeszcze trzeba się przygotować na następny dzień, to jest zwyczajnie ciężko. Ale gdyby tak nie było, to nie byłoby frajdy! Czasami wracamy z tatą, ok. 20 do domu, a tam już czeka mama z zeszytami i książkami. Nie muszę tłumaczyć, co wtedy czuję, ale cieszę się bardzo, że w ogóle mam możliwość, by rozwijać się w tym sporcie. Trenuje zazwyczaj z tatą, na torze w Głażewie oraz na hali w Bielczynach. W tym roku zaczęliśmy razem z tatą od hali (nawet przy -7stopniowym mrozie).

Wyznaczyłeś sobie jakieś cele na dalszą część sezonu?
-Tak, oczywiście. Moi rodzice zawsze powtarzają, że należy wyznaczyć sobie jakiś cel. Moim jest tytuł Mistrza Województwa Kujawsko-Pomorskiego w klasie Stock 90. Mam bardzo silną ekipę w swojej grupie, ale nie zmienia to faktu, że będę walczyć do końca. Na pewno jeszcze chcę poprawić technikę jazdy. Cytując naszego trenera Marcina Wójcika – „technika i jeszcze raz technika, a prędkość dojdzie sama!”

Dzięki wielkie.
-Dzięki!


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

PITBIKE.PL TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook