opublikowano 21/05/2018 o godzinie 14:12:12, autor Olga Taraszka

Poniedziałek na pełnym gazie – rozmawiamy z Julianną Warjan #101!



Podczas I rudy Pucharu Polski Pit Bike SM, w kategorii pit ladies mogliśmy zobaczyć, m.in. Różową Terrorystkę – Juliannę Warjan #101! Dla pitbike24.pl, opowiada o tym, dlaczego postanowiła promować motosport wśród kobiet i skąd czerpie determinacje, by nigdy się nie poddawać!

Często pasja do motorsportu bierze się z rodzinnej tradycji – czy u Ciebie było podobnie?

-Tak, po części jest to rodzinne. Mój tata jeździł, babcie, wujkowie, mój brat też, kuzynka nadal jeździ, młodszy kuzyn zaraził się ode mnie, no i moje cudowne siostrzenice zakochane w motocyklach (jedna już dostała ode mnie crossika, druga już niedługo dostanie, a na razie jeździ skuterem wspólnie z moją siostrą oraz szwagrem). Mnie jednak tata próbował od tego odciągnąć, bo niebezpieczne, mało dziewczęce, itd. Oczywiście postawiłam na swoim i zebrałam pieniądze (z bardzo dużym wkładem kochanej babci) na mini crossa (aktualny motorek mojej siostrzenicy) Potem tata zrozumiał, że już mnie z tego nie wyciągnie i tak zostało.

Od pewnego czasu skutecznie promujesz motorsport wśród kobiet. Różową terrorystkę na Facebooku, śledzi już ponad 2 tysiące osób. Dlaczego Twoim zdaniem warto zarażać pasją do motoświata?
-Tak, zgadza się, promuję i staram się nakłaniać innych, a zwłaszcza kobiety, ponieważ to piękna pasja i odskocznia od rzeczywistości. Mężczyźni uważają, że kobiety są za słabe, za niskie, a motocykle za ciężkie - nic podobnego! Świetnie dajemy sobie radę! Co do fun page'a to nakłonili mnie do niego znajomi. Miałam zdobyć 100 lajków i go usunąć, ale w krótkim czasie bardzo się rozkręcił i stwierdziliśmy, że po prostu zostaje.



W minioną sobotę mogliśmy zobaczyć Cię na torze w Bydgoszczy, podczas I rundy Pucharu Polski Pit Bike SM – jak oceniasz swój start?
-Z Pucharu Polski jestem mega dumna, ponieważ mam obecnie kontuzję ręki. Na treningu w czwartek miałam wypadek. Prawdopodobnie ręka jest złamana, a w najlepszym wypadku silnie stłuczona. Z każdego wyjazdu wracałam ze łzami w oczach. Ostatniego wyścigu myślałam, że nie ukończę gdyż na torze zaczęło mi się robić słabo i miałam zamiar zjechać. Jednak ja nigdy się nie poddaję! Chcę spełniać marzenia i startować w klasie 600. Niestety bardzo jest to uzależnione od finansów... Poziom dziewczyn jest naprawdę bardzo wysoki. Wszystkie radzą sobie świetnie. Koledzy wymiatają. A dzieciaczki po prostu są niesamowite i tylko czekać, aż będą mistrzami świata!

Gdzie jeszcze będziemy mogli zobaczyć Cię w tym sezonie – szykujesz się na kolejne rundy Pucharu Polski Pit Bike SM?
-Tak, będzie mnie można zobaczyć w całym cyklu Pucharu Polski Pit Bike SM oraz na akcjach charytatywnych Moto Dawców Uśmiechu. Również na szosie będę planować trasy, na które będą mogły dołączyć wszystkie chętne osoby (to na razie wstępny pomysł, gdyż jeszcze nie wiem na ile pozwoli mi czas i praca). W każdym bądź razie - na pewno spotkamy się na torze nie raz!


 


Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

PITBIKE.PL TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook