opublikowano 05/06/2018 o godzinie 09:23:09, autor Olga Taraszka

„Pit bike uczą i odblokowują granice” – rozmawiamy z Sylwią „Dzikuską” Dzik!





Po raz pierwszy w tym sezonie postanowiła zasilić grono pit ladies i sprawdzić się, podczas Pucharu Polski Pit Bike SM. W rozmowie dla pitbike24.pl Sylwia Dzik #310, opowiada o swoich początkach na pit bike i o tym, jakie są jej wrażenia po startach w zawodach.


Od tego sezonu rozpoczęłaś starty w Pucharze Polski Pit Bike SM, co skłoniło Cię do takiej decyzji?

-Pomysł narodził się spontanicznie, przy luźnej rozmowie podczas targów motocyklowych. Wcześniej nie miałam pojęcia, że takie zawody w ogóle istnieją, a jak dowiedziałam się o klasie Pit Ladies byłam mega pozytywnie zaskoczona. Wcześniej na Pit Bike jeździłam dosłownie 7-8 razy, na zamkniętej hali gokartowej w gronie przyjaciół, ale nigdy nie spodziewałam się, że będę mogła spróbować swoich sił z doświadczonymi zawodniczkami. Jedyną przeszkodą był brak motocykla, ale dzięki MRF i MRF Roszak Racing, który wziął mnie pod swoje skrzydła możecie zobaczyć moją jazdę. Teraz wreszcie będę mogła powiedzieć, że nie tylko "pajacuje" na drodze publicznej, ale potrafię też pokazać swoje umiejętności w odpowiednim na to miejscu.

Miałaś już okazję sprawdzić się, podczas I i II rundy w Bydgoszczy i Toruniu, jakie są Twoje wrażenia po tamtejszych zawodach?
- I runda w Bydgoszczy była dla mnie skokiem na głęboką wodę. Musiałam oswoić się z nowym motocyklem i jazdą na zupełnie innym torze. Początkowo nie mogłam się przełamać, ale z wyjazdu na wyjazd czułam, że jest coraz lepiej. Z pewnością zaskoczył mnie poziom kobiet biorących udział w zawodach. Dziewczyny ustawiły bardzo wysoko poprzeczkę, co dało mi potężną dawkę motywacji do jazdy. Tor w Bydgoszczy był dla mnie znacznie mniej wymagający kondycyjnie, niż tor w Toruniu. Pomiędzy rundami miałam wreszcie okazję zrobić trening, więc na ostatnich zawodach nie było już wszystko na dziko. Tor choć wymagający kondycyjnie, to przypadł mi do gustu.



Motospołeczność zna Cię, jako Dzikuskę - skąd pomysł, żeby dzielić się w sieci swoją pasją?
-Motocyklem drogowym jeżdżę już kilka lat i poznaję mnóstwo pozytywnych osób. Pomysł na, tzw. "Dzikuskę" to przegrany zakład w którym było założenie Fan Page na Facebooku - a sama ksywka jest od nazwiska. Zawsze starałam się prowadzić social media z lekkim humorem. Osoby które mnie obserwują bardzo pozytywnie odbierają moją osobę, co daje mi motywację do dalszego działania.


Na Twojej stronie, można przeczytać „jeżeli kochasz to co robisz, zarażasz innych swoją pasją” – czy to oznacza, że będziesz teraz zarażać również pasją do pit bike?
-Prowadząc Fan Page zauważyłam, że zarażam swoją pasją mnóstwo osób i przede wszystkim mogę śmiało się pochwalić, że dzięki mnie sporo kobiet zaczęło swoją przygodę z motocyklami. Mam nadzieję, że i tym razem zarażę sporo osób jazdą na Pit Bike. Jazda na MRFie daje mi zdecydowanie więcej radości, niż jazda motocyklem drogowym. Wbrew pozorom te maleństwa uczą i odblokowują granice, które trzymały mnie jeżdżąc na dużym sprzęcie.



Kalendarz wydarzeń

Nasi partnerzy

PITBIKE.PL TOR GŁAŻEWO YCF POLAND MX OTOPIT pitbikeMRF

Ostatnio na forum

YouTube

Facebook